…gdy jesteś pyzą wcale nie jest tak łatwo o wizę (do USA)

04.12 Barbórka. Jako, że czas leci, postanowiliśmy w końcu zająć się wnioskami wizowymi. Wyposażeni w dwa kubki herbaty, dwa laptopy i trochę słodyczy (aaaaa i czipsy) zasiedliśmy w skupieniu by zmierzyć się z amerykańską administracją. Nasza potyczka, niestety, skończyła się szybciej niż byśmy się tego spodziewali. Utknęliśmy na poziomie dodawania zdjęć. No bo przyznajcie sami jak wykadrować nasze pyski w te kontury?!

do druku1-horz

ps. po weekendzie – nie ma zmiłuj – musimy oddać się w ręce fotografa i/lub dietetyka!

5 uwag do wpisu “…gdy jesteś pyzą wcale nie jest tak łatwo o wizę (do USA)

Dodaj odpowiedź do Justyna Pogon Anuluj pisanie odpowiedzi